Przegląd ulubionych książek dla dzieci cz.2

Nasza domowa biblioteczka rośnie w zastraszającym tempie. Maluchy dostają książki na każdą możliwą okazję. Książki są wszędzie. Zimowe czytanie trwa. Teraz jest ten czas kiedy i ja nadrabiam swoje książkowe zaległości. Zaczytujemy się więc w bajkach i dorosłych kryminałach.

Wracając do ukochanych dziecięcych książek, postanowiłam pokazać Wam kilka naszych perełek, które warto mieć w swoim domu.

Z tych kreatywnych:

  1. W lesie. Wydawnictwo Dwie Siostry.
    Książka ta, króluje na liście naszych ulubionych. Aleksander dłuższy czas chodził z nią dosłownie wszędzie. Kiedy „gorączka” minęła, książka nadal należy do tych, które najchętniej sam przegląda.
    A  wszystko za sprawą formy. Książka jest tak skonstruowana, że po jej otworzeniu naszym oczom ukazuje się piękny las w 3d. Nie taki narysowany a ten którego można dotknąć i przyglądać się bez końca. Opisy są krótkie ale treściwe, do tego ogólne przesłanie. Krótko, zwięźle i na temat.  Naprawdę fajna książka.
  2. Figle Migle- Herve Tullet.
    Jak pewnie zauważycie mój trzylatek uwielbia książki tzw „kreatywne” , czyli te, w których coś się dzieje, coś trzeba zrobić, coś przełożyć i dotknąć. Figle migle takie właśnie są. Pozornie proste zadania pozwalają dziecku usprawnić koordynację wzrokowo-ruchową. Ważną rolę odgrywa tu relacja oko-ręka. Przy tym ile śmiechu i fajnej zabawy. Genialna.
  3. Bardzo głodna gąsienica- Eric Carle.
    Książka na pierwszy rzut oka dla najmłodszych, jednak odkąd wpadła w łapki mojego synka, całe dnie opowiada o głównej bohaterce- głodnej gąsienicy. Przemierza ona świat w poszukiwaniu smacznych kąsków. W całej tej podróży dziecko wraz z nią uczy się dni tygodnia i liczenia. Bardzo pozytywna książka.
    Nasze perełki:
  4. Rok  w krainie czarów- Maciej Szymanowicz.
    Po książce ,,Rok w lesie” przyszła kolej na „Rok w krainie czarów”. Oczywiście schemat ten sam. Grafika wspaniała. Myślę, że młodsze dzieci będą zachwycone. Barwne, ciekawe postacie z krainy czarów tworzą niezastąpiony klimat. Książka do opowiadania, nie czytania, jednak opowiadania trwają nieco dłużej. Poruszają wyobraźnie i trenują pamięć.
  5. Gwiazdka z nieba i Niedźwiedź łowca motyli.
    Obie to nasze perełki. Piękne ilustracje, poruszająca fabuła i prosty język. Dla dzieci idealne.
  6. Wielka księga emocji.
    Książka dla starszych dzieci. Pięknie wprowadza w  bogaty świat emocji. Wspaniałe baśnie i opowieści, w których przewijają się przeróżne uczucia towarzyszące bohaterom. Niestety, dla mojego starszaka trochę za trudna ale dla mnie bardzo pomocna, podczas wyjaśniania mu konkretnych odczuć, z którymi się spotyka. Ogromny plus za ilustracje.
  7. Dlaczego ziewamy. I inne sekrety ludzi- Dorota Sumińska.
    Książka przeznaczona jest dla małych ciekawskich, zadających mnóstwo pytań z serii „a dlaczego?”. Ciekawe opisy wyjaśniające masę nietypowych ale jakże naturalnych zjawisk. Znajdziecie tu odpowiedzi na pytania z serii – dlaczego dzieci boją się ciemności?, skąd się biorą kolory?, dlaczego włosy na głowie rosną a brwi i rzęsy nie? i wiele, wiele, wiele innych. Można się przy tym pośmiać.
  8. Z muchą na luzie ćwiczymy buzie- Marta Galewska-Kustra.
    Książka bardzo nas rozbawiła. Bohaterką jej jest mucha Fefe, która wbrew pozorom to bardzo pożyteczne stworzonko. Gasi pożary, jeździ samochodem, jest gwiazdą opery. Ta niewielka książka zawiera sporo ćwiczeń logopedycznych, tak aby przez zabawę wspierać rozwój mowy dziecka.

Krótkie podsumowanie…

Rok 2017 był pełen nowych możliwości, doświadczeń i wyzwań. Narodziny Maksia pokazały nam, że kolejne dziecko w rodzinie to dodatkowa dawka ogromnej miłości i szczęścia ale też trudu, poświęceń i zmęczenia. Stałam się kolejny raz mamą. To macierzyństwo z pewnością jest dojrzalsze. Nauczyło mnie radzenia sobie w wielu trudnych sytuacjach a bliskość i więzi stały się jeszcze większe…
Przy Wigilijnym stole nie zabrakło  w tym roku nikogo, za to spędziliśmy ten czas w większym gronie. Poza sezonowymi choróbskami nic poważnego nas nie złapało. Zrealizowaliśmy wszystkie postawione cele.  W 2017 r. powstał blog threetreasures.pl,  całkiem spontanicznie i zupełnie przypadkiem. Dzięki niemu poznałam wiele wspaniałych osób, które dodają mi skrzydeł i sprawiają, że jeszcze bardziej się chce.  Dziękuję Wam @mamakosmetolog, @powszednio, @mama_w_męskim_świecie, @zannasplace, @annamichaliszyn, @creaturefromwonderland @aniab1, @haveplate, @polkovo, @marchewkowydzien, @dagmarakoszyk, @marthay_k @dominikatworek  za Waszą kreatywność, dobre słowo, wsparcie, inspirowanie, za to,że jesteście. Dziękuję też wszystkim odwiedzającym moją stronę i śledzącym nowe wpisy.

W odchodzącym już roku poznałam  mnóstwo cudownych polskich marek, które uwielbiam za jakość i piękne wykonanie. Tym samym na stałe zagościły w mojej garderobie, która nabrała zupełnie innego wymiaru, podobnie jak mój styl. Nie sądziłam, że prowadzenie bloga będzie sprawiało mi tyle frajdy, dawało mnóstwo satysfakcji ale i trudu. Jeszcze bardziej pokochałam fotografię, mocniej zaprzyjaźniłam się z przyrodą, nauczyłam się kochać, podziwiać i doceniać każdą chwilę na przedmieściach, co sprawia, że nie wyobrażam sobie już życia bez tych wszystkich cudów, które sprawiają, że każdego ranka, bez względu na porę roku chce mi się wstawać z łóżka z uśmiechem.

Spoglądając w kierunku nadchodzącego,  roku jestem pełna nowych marzeń, wyzwań i pomysłów. Chciałabym rozwijać to co dał kończący się 2017 rok i jeszcze mocniej i wytrwalej realizować kolejne cele. W tym roku podróżowe. Jeśli tylko będziemy zdrowi i pełni sił to będzie kolejny wpaniały rok. Czego wszystkim Wam z całego serca życzę. Nawet jeśli coś nie pojdzie po naszej myśli albo będzie inne niż marzyliśmy, nie oznacza, że coś nam nie wyszło. Po prostu czasem życie stawia nam na drodze zupełnie inne rozwiązania, które później okazują się najlepszym co nas mogło w życiu spotkać. Dlatego pełna nadziei i marzeń jestem gotowa powitać z Wami ten NOWY 2018 rok.

Grudzień

Grudniowe katary, zakupowy wir, przygotowania do Świąt, ozdabianie domu, pakowanie prezentów, tworzenie w domu klimatu … taki intensywny miesiąc.

Zwalniamy więc, żeby nie wpaść w ten wir szaleństwa. Zapalamy lampki, parzymy gorącą herbatę z rozmarynem i świeżą żurawiną. Zaszywamy się w ciepłym domu razem. Patrzymy w ciszy na choinkę.  Starszy  synuś często leży pod nią i spogląda z dołu na tą plontaninę kabelków, światełek i ozdób. Zupełnie jak ja w dzieciństwie. Tyle, że ta ich choinka jest o wiele większa. Mamy możliwość pobyć ze sobą, wspólnie robić różne rzeczy, więcej czasu poświęcić pracom plastycznym czy grom planszowym albo czytać książki. Więcej zimą ciszy i spokoju. Wieczorami, leżymy pod kocem i oglądamy bajki, filmy i piosenki świąteczne, opowiadamy wymyślone historie i pieczemy mnóstwo ciastek. Jeśli tylko pogoda sprzyja, spacerujemy po tych naszych wydeptanych, leśnych i polnych ścieżkach albo przynosimy do domu mnóstwo świeżych gałązek sosnowych  i szyszek.

Uwielbiam ten przedświąteczny grudniowy czas. Pełen prezentów, rodzinnych imprez okolicznościowych i pichcenia. Zdecydowanie jednak  za szybko nam ucieka. Staramy się więc dbać o każdy detal. Chcemy tworzyć w tych malutkich główkach wspomnienia, odczucia i pozytywne emocje, tak żeby kiedyś to oni swoim dzieciom potrafili przekazać to co najcenniejsze- wspólne, rodzinne, pełne miłości, zapachów i smaków chwile.

Korzystając z okazji chcielibyśmy  Wam wszystkim życzyć cudownych Świąt Bożego Narodzenia. Rodzinnych, pełnych miłości, spokoju i zdrowia. Pachnących choinką, piernikiem i mandarynkami. Życzymy Wam, aby te Święta były czasem odpoczynku od codziennego zabiegania i chaosu, abyście przeżywali je z radością w sercach i w gronie najbliższych. Żeby pod choinką nie zabrakło prezentów a w dłoniach opłatka. Niech będą szczęśliwe.

-życzę ja i moje trzy skarby.