Foto z minionego miesiąca

Tak wygląda dziecko rodziców, którzy się wspinają. Przywiązany do mamy.

Własne, ogródkowe zbiory – czyli to co tygryski lubią najbardziej.

Krótka wycieczka do Ojcowa – tu zamek w Pieskowej Skale.

Tworzymy, kleimy, malujemy, uczymy się.

Moje ulubione peeling do ciała, peeling do skóry głowy i naturalne mydło  – Kadzidłowiec Yope.

Buty uwielbiam, zwłaszcza te wygodne.

Moje wiecznie biegające nóżki.

 

Męski świat oczami kobiety, mamy…

     Lubię w moim mężu to, że jest taki dokładny, przemyślany. Bo jak on chce sobie jajko na miękko ugotować to nie spuszcza z oka zegarka. Stoi te cztery i pół minuty i patrzy na ten zegar bez mrugnięcia okiem,  żeby wyszło co do sekundy takie jakie sobie wymyślił.
Ja jak chce ugotować jajko na miękko, to wrzucam je do gotującej wody, patrzę na zegarek żeby za 5 min wyłączyć i…
zaczynam myć podłogę albo książkę czytać, czy wkładać naczynia do zmywarki.  W 5 minut to można tyle rzeczy zrobić między czasie, że hej (np. wypić jeszcze ciepłą herbatę, odgruzować salon z zabawek, powycierać blaty czy uprasować kilka ubranek.
Zapominam o tym jajku a później wściekam się, i klnę pod nosem, że znowu przegapiłam i wyszło na twardo…
I tak jest w naszym świecie –  On, jest podstawą naszego domu, tego co w nim najmocniejsze. Zawsze odpowiedzialny, zorganizowany, gotów wyciągnąć mnie z każdej opresji. Ja pełna pomysłów,nie tak poukładana, za to bardzo spontaniczna.  Odpowiedzialna za to, żeby codziennie  było z rana świeże śniadanie zanim oni wstaną. Pędzę więc zaspana,  do tej naszej sąsiedzkiej piekarni. Odpowiedzialna za to, żeby były na małych stopach ciepłe skarpetki i zawsze świeżo uprasowane ubranie i za to,  żeby wycałować każdą łapkę  i bolące kolano. On,  dbający o zapewnienie im rozrywki, tworzenie w nich pasji, inspiruje do działania,  jeżdżąc z Aleksem po lasach na motorze, kupując mu najmniejszą wspinaczkową uprząż jaka istnieje  i odkrywając  wspaniałe miejsca. Ja, pozwalam Aleksowi  wkładać  te ciekawskie łapki do miski z ciastem, malować, lepić, przyklejać, razem gotować. Wiadomo, że później pełno sprzątania, a po całym dniu jestem wykończona.
S
tarszy syn wpatrzony w tatę i w dziadka trzęsie się ze szczęścia na widok śrubokręta, wiertarki czy kosiary.  Uwielbiam jak patrzy z zaciekawieniem tymi swoimi okrągłymi oczkami i wyłapuje każdy detal. Naśladuje tatę. Młodszy jeszcze za mały ale przyjdzie i kolej na niego. Wtedy to ja będę miała trzy razy tyle radości, twórczości, pomysłów, zmęczenia i sprzątania.

     Chciałabym żeby byli dobrymi ludźmi, żeby nikt przez nich nie cierpiał… On – chciałby żeby potrafili wszystko zrobić, naprawić, ogarnąć. To właśnie sprawia, że bycie rodzicem jest piękne, bo pomimo trudnych dni, to my możemy dać im  kawałek siebie.  Wszystko co mamy, a oni  niech później zdecydują sami co dla nich najlepsze, niech podejmują wyzwania i walczą o swoje marzenia…Takie jest moje największe pragnienie w tym naszym męskim świecie z damskim akcentem.

Chłopaczyskowo:

O tym jak uwielbiamy piec ciasteczka :)

Podzielę się z Wami przepisem na dwa rodzaje przepysznych i zdrowych ciasteczek. Czekoladowe z czerwoną porzeczką – smakiem przypominające brownie (obłędne) oraz zbożowe z marchewką i jabłkiem. Najlepiej przygotowane wspólnie z maluchami, które uwielbiają je robić i jeść. Ja ostatnio raczę się nimi do kawy bo to mała i zdrowa przekąska. Jedyny problem polega na tym, że szybko znikają… – Do dzieła…

Ciasteczka z czekoladą i czerwoną porzeczką. (nasze ulubione)

Składniki:
– 100 g gorzkiej czekolady min 70% zawartości kakao,
– 130g masła miękkiego pokrojonego na kawałki,
– 200 g cukru brązowego,
– 1 jajko,
– 2 łyżeczki cukru waniliowego,
– 180g mąki pszennej,
– ½ łyżeczki proszku do pieczenia,
– ½ łyżeczki sody,
– szczypta soli,
– 150g czerwonych porzeczek. (ja daje raz czerwone raz białe lub takie i takie)

Wykonanie:

Czekoladę rozdrobnić lub zetrzeć na tarce o grubszych oczkach, przełożyć do innego naczynia. W osobnej misce utrzeć masło, cukier brązowy, waniliowy, jajko. Dodać mąkę, sodę, proszek, sól, zmiksować. Dodać czekoladę, wymieszać. Rozgrzać piekarnik do temp. 180 stopni. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Formować łyżką kulki układać na blaszce i spłaszczać. Układach na ciastkach porzeczki. Piec 10 min, w razie potrzeby wydłużyć czas do 15 min.

Ciastka zbożowe z jabłkiem i marchewką.

Składniki:
– pół średniej marchewki,
– pół średniego jabłka,
– 100g płatków owsianych błyskawicznych,
– 100g mąki pełnoziarnistej lub zwykłej jeśli nie macie,
– 1 łyżeczka proszku do pieczenia,
– 1 łyżeczka cynamonu,
– 3 łyżki masła,
– 1 jajko,
– łyżeczka ekstraktu z wanilii,
– 100 ml miodu.

Wykonanie:

  1. Piekarnik rozgrzać do 170stopni, obieramy jabłko i marchewkę i ścieramy na tarce na małych oczkach. W misce mieszamy płatki owsiane z mąką, proszkiem do pieczenia i cynamonem.
  2. Do drugiej miski wbijamy jajko, dodajemy roztopione i przestudzone masło, wanilię, miód, mieszamy dokładnie.
  3. Dodajemy jabłko i marchewkę, mieszamy do połączenia się wszystkich składników i nabieramy łyżką masę i formujemy kulki wielkości orzecha włoskiego, kładziemy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i lekko spłaszczamy. Pieczemy 12 minut.