Słodka tarta z gruszkami i żurawiną pod kruszonką.

 Zostawiam Wam przepis na pyszną tartę z gruszkami i żurawiną pod kruszonką. W sam raz na umilenie sobie tych chłodnych, prawie jesiennych wieczorów. Najlepsza na ciepło, do pysznej herbaty z sokiem malinowym i pomarańczą. Tarta dość słodka więc można dać nieco mniej cukru do nadzienia. U nas długo nie przetrwała, do tego ten zapach zaraz po wyjęciu z piekarnika, no pycha..

Składniki:

ciasto

  1. jajko
  2. 100g masła pokrojonegona kawałki
  3. 40g cukru
  4. 1 czubata łyżka cukru waniliowego
  5. 150g mąki
  6. szczypta soli.

nadzienie

  1. 500g gruszek,
  2. 100g żurawiny suszonej,
  3. 1 łyzeczka cukru
  4. 15g skrobi ziemniaczanej
  5. 1 łyżeczka soku z cytryny

kruszonka

  1. 150g mąki
  2. 45g cukru brązowego
  3. 80g masła
  4. 25g mleka
  5. szczypta cynamonu.

Wykonanie:

Żółtko, masło, cukier waniliowy, cukier, mąkę i sól wymieszać dokładnie, tak żeby powstała gładka masę. Uformować kulę, owinąć w folię spożywczą i na godzinę do lodówki.

Rozgrzać piekarnik do temp. 180 stopni, Natłuścić formę do tarty 22-24cm. Przełożyć zimne ciasto do formy, wyrównać i utworzyć ok 2 cm brzeg. Ciasto posmarować białkiem, ponakłuwać widelcem. Piec 10 min (180st.) Gruszki drobno pokroić, dodać żurawinę, cukier, skrobię i sok z cytryny i wymieszać dokładnie. Wyłożyć na podpieczone ciasto.

Do miski wsypać mąkę, cukier brązowy, masło, mleko i cynamon. Wymieszać rękami (pokruszyć). Rozłożyć równomiernie na nadzieniu.

Piec 35 min (180st.). Podawać na ciepło lub po ostudzeniu.

Smacznego

W męskim świecie, zdjęcia z ostatniego miesiąca.

W naszym męskim świecie ostatni miesiąc to upalne dni, krótkie wyprawy, leśne wędrówki, grille, wieczory spędzane przy ciepłej herbacie. Tak rodzinnie, że aż ciężko się od tego oderwać. Zbiorowisko poduszek i kocyków na środku salonu zwane „fortem” cały czas przypomina o twórczości 2,5 latka. W domu unosi się zapach aromatycznego rosołu i ciasta z borówkami,  starszy buduje coś co zwie autopoduszkowcem. Młodszy słodko śpi a ja mam chwilę na szybki przegląd zdjęć z ostatniego miesiąca, upijając kolejny łyk ciepłej kawy w tym dniu… jaka cudowna rzadkość.

Spacerując po tych naszych lasach odkryliśmy jedno magiczne miejsce, w którym ogromne drzewa są porośnięte bluszczem, a w środku lasu stoi malutka drewniana chatka ze starym pokrzywionym płotem… coś pięknego.