Zakupowe szaleństwo- prezent dla chłopca

Zawsze myślałam, że trudno jest wybrać odpowiedni prezent dla chłopca. Tylko te auta, klocki i narzędzia. Na szczęście idąc dalej w świat małego mężczyzny, okazuje się, że  asortyment jest na tyle bogaty, że mali i więksi chłopcy mogą dostać wymarzoną niespodziankę niemalże z każdej dziedziny „dorosłego” życia.
Nie jest zaskoczeniem, że mały mężczyzna potrzebuje męskiego wzorca, bohatera. Zazwyczaj jest to tata, co widać u nas na co dzień i przejawia się wielkim naśladowaniem i chodzeniem niemalże krok w krok. Swoją drogą jesteśmy na tym cudownym etapie rozwoju, kiedy to mamy za sobą bunt dwu, dwuipółlatka i przed sobą nieograniczoną wyobraźnię chłopca, który nie pozwala mówić na siebie „dziecko” a jego dialogi rozbrajają niejedną dorosłą osobę. Wychodząc na przeciw jego potrzebom rozwojowym wybrałam kilka prezentów, które wspomogą jego kreatywność i częściowo przybliżą do świata „taty”.

Prezenty dla chłopców 3-5 r.ż

  1. Zestaw Playmobil.  Wspaniały prezent zarówno dla małego jak i większego mężczyzny. Ja wybrałam z serii country – przenośną farmę dla zwierząt i staw z wędkarzem oraz serię summer fun – campera i domek letniskowy, o które prosił Mikołaja. Zabawki z tej serii fajnie rozbudzają wyobraźnię, pozwalają planować, konstruować i tworzyć przeróżne sytuacje. A co najfajniejsze, z  takich zabawek wyrasta się długo.
  2. Zestawów drewnianych narzędzi nigdy ale to nigdy za dużo. Serio. Nie ma dnia żebym nie słyszała „mamusiu co Ci się dziś zepsuło? gdzie mam coś naprawić?”. No właśnie taki mały „naprawiacz” musi mieć porządne wyposażenie. Widzieliście hydraulika czy mechanika z jednym śrubokrętem i dwoma kluczami? no właśnie… Ten zestaw kosztuje ok 50zł i można go np. kupić tu- klik.
    Wspaniałym uzupełnieniem tego prezentu będzie najzwyklejsza walizka na narzędzia kupiona w sklepie typu castorama, radość pewna.
  3. Zestaw śniadaniowy. Jakiś czas temu kupiłam Aleksowi drewniany ekspres do kawy. Z ciekawości. Nie ma dnia bez wspólnej kawy a raz nawet obudził się w nocy i poprosił o ekspres żeby z nim spać. Tak więc nie tylko ja uwielbiam kawę.
  4. Gra edukacyjna „nogi stonogi”. Bardzo fajna zabawa, która przy okazji uczy maluchów liczenia i kolorów. koszt od 26zł-45zł. Tu-klik.
  5. Nawlekanki. Ta ze zdjęcia powyżej ma ciekawy kształt, jest jednak dla nieco młodszego dziecka, dla starszych maluchów proponuję wybrać bardziej skomplikowane jak np. ta-klik :

1. Firma Simba wypuściła na rynek bardzo fajne zabawki z bajek. Mnie spodobała się remiza strażaka Sama. Większość małych chłopców zna tą bajkę i uwielbia bohaterskie wyczyny Sama i całej ekipy. Zabawki ucieszą małego wielbiciela strażaka, pozwolą konstruować własne ciekawe sytuacje i przygody.
2. Drewniany parking.  Do wyboru do koloru, świetnie sprawdza się kiedy dziecko uwielbia auta. My mamy dwa poziomy z windą. Kupiony w ubiegłym roku w Lidlu, sprawdza się świetnie.
3. Książka „w lesie” wydawnictwo Dwie Siostry to nasz ostatni hit. Piękna z niespodzianką w środku i  wzruszającym, wspaniałym przekazem. Ostatnio Aleks tylko ją chce czytać i obserwować. Tak obserwacja to dobre słowo w tym przypadku.
4. Podobnie jak w przypadku narzędzi- playdoh to playdoh, sprawdza się zawsze. Różnorodność zestawów pozwala na kreatywną zabawę i tworzenie coraz to nowszych wspaniałości.
5. Zestaw małego lekarza Aleksander dostał w ubiegłym roku na gwiazdkę ale cały czas do niego wraca. Raz na jakiś czas po prostu musi zbadać brata a później pozostałych domowników.

Zdecydowanie trudniej było mi przygotować coś dla 9 miesięcznego malucha. Po starszym bracie odziedziczył w spadku mnóstwo grająco- świecących zabawek, ubranek i innych cudaków. Mimo wszystko wybrałam kilka propozycji, które u nas się sprawdziły bądź, które planujemy prezentować.

1. Królik Jellycat. Maluszki uwielbiają delikatne i mięciutkie tkaniny. Wszystkie stworzonka Jellycat takie właśnie są, do tego takie piękne, że tylko je tulić.
2. Jeździk Baghera –klik. W zasadzie dostępnych jest cała masa pięknych jeździków ale ten samolot jakoś szczególnie zwrócił moją uwagę. Wykonanie i szczegóły pierwsza klasa.
3. Zwierzątko do ciągnięcia. Kolorowe, drewniane, radosne i ma kółka. Fajny prezent dla najmłodszych. Cena ok 49zł – klik.
4. Gumowa kaczuszka Lullalove .  hIdealna do kąpieli, gryzienia, ściskania. Najważniejsze,że tworzywo z którego jest zrobiona to 100% naturalnego kauczuku, bez żadnych dziurek do których wlewa się woda.
5. Skuter na biegunach od childhome. Fajna alternatywa dla jeździków. Jazda na takim skuterze czy koniku na biegunach ma ogromny wpływ na rozwój motoryczny dziecka ponieważ uczy dziecko poczucia równowagi co jest niesamowicie istotne przy stawianiu przez nie pierwszych kroków. Nie bez powodu terapeuci Integracji Sensorycznej polecają bujaki, koniki na biegunach i inne jako te, które sprzyjają prawidłowemu rozwojowi.

 

1.Króliczek- termofor La Millou z pewnością będzie udanym prezentem dla większości maluchów. Może służyć nie tylko jako przytulanka, daje ciepło kiedy brzuszek odmawia posłuszeństwa. Bardzo polecam.
2. Drewniane auto –klik. W sam raz do malutkich rączek, do zabawy i gryzienia.
3. Drewniany gryzaczek. Tu wybór jest ogromny. Polecam te naturalne z drzewa klonowego. Wygodny do trzymania przez malutkie rączki.
4. Karty kontrastowe dla niemowląt. Nie od dziś wiadomo,że dzięki odpowiednim działaniom możemy wspierać prawidłowy rozwój układu nerwowego dziecka tuż po narodzinach. Bardzo ważną rolę odgrywają właśnie kontrastowe obrazki. Dzięki temu, że są dostosowane do percepcji wzrokowej niemowląt, pomagają rozwijać inteligencję wizualno-przestrzenną, co wspomoże późniejsze chwytanie i obracanie przedmiotów.
5. Muślinowa podusia od Sylwii. Piękne produkty przeznaczone dla najmłodszych. Różnorodne podusie, maty i muślinowe otulacze, które z pewnością uprzyjemnią sen i zabawę maleństwa.
6. Kultowa żyrafka Sophie. Ma w sobie to coś, że dzieci ją uwielbiają. Mój Maksiu rzadko się z nią rozstaje. Nie polecam do kąpieli, gdyż przez otwór „piszczący” do środka dostaje si woda co powoduje pleśń. Do zabawy na „sucho” genialna.

Jesienne inspiracje

Każda kobieta ma swoje „drobne” przyjemności, marzenia i słabości.  Uwielbia kwiaty… przyjemne w dotyku materiały, mieć zadbaną cerę i wygodne buty.
Będąc mamą na pełnych obrotach MUSI wygospodarować sobie te przysłowiowe 5 minut dziennie na ciepłą kawę z pyszną tartą, wieczorną herbatę z pomarańczą czy choćby aromatyczną kąpiel w wannie z pachnącymi olejkami.
Mama, kiedy tylko jest w domu sprząta, gotuje, wyciera brudne dziobki, zdrapuje ciastolinę z podłogi, jest gotowa na każde siku, kaszkę, piciu, żale i radości.  Maluje, bawi się, uczy, ubiera, przebiera i robi to wszystko często w jednym momencie.
Mama potrzebuje czuć się nie tylko mamą w domowym dresie, przede wszystkim potrzebuje czuć się kobietą, zauważaną, spełnioną i szczęśliwą. Jeśli o tym zapomni, szybko zorientuje się, że popada w ruinę a pośpiech, brak snu, masa obowiązków,  jedzenie na szybko zostawiają po sobie ślad w postaci sińców pod oczami, zmęczenia i frustracji.
Dlatego każda mama, każda kobieta żyjąca na wysokich obrotach powinna mieć listę zdarzeń, drobnych rzeczy… które sprawiają jej przyjemność, które szybko uratują ją z opresji, które ładują jej wewnętrzne akumulatory i są nagrodą za wyczerpujący dzień. Ponieważ  one sprawiają, że z uśmiechem wita każdy następny.
Warto więc szukać inspiracji. Nie… nie ślepo odwzorowywać a ulepszać, próbować, dodawać własne akcenty, modyfikować, zmieniać swoją życiową przestrzeń, swoją codzienność. Nie dla innych tylko dla siebie. Warto korzystać z takiej ratunkowej listy bo często wystarczy drobna rzecz aby szybko zregenerować swoje siły. Czasami jest to kubek kawy wypity w spokoju, wyjście z domu z mężem lub przyjaciółką innym razem piękna szminka, lakier do paznokci czy nowa sukienka.
Pamiętajcie o tym drogie mamy, że szczęśliwa mama to szczęśliwe dzieci a jak szczęśliwa mama i dzieci to i dom pachnący i ciasto upieczone a jak jest szczęśliwa rodzina, posprzątany dom i tarta na stole to i mąż zachwycony i codzienność piękniejsza…

 

1. Sukienka By The Moon- Mofflo. Jedna z tych, które się chce nosić cały czas.

2. Serum wodne, nawilżające- It’s skin.
Świetny krem wodny, cudownie nawilża, skóra przyjemna w dotyku, nie jest tłusty w przeciwieństwie do niektórych olejków, które potrzebują paru chwil żeby się wchłonąć.

3. Bransoletka z drobnych kamieni, mój hit- tamilove.

4. Szorty- hibbou
Wygoda, przyjemne w dotyku materiały, jakość = hibbou. Z bluzą tej marki  nie rozstaję się w domu.

5. Mokasyny – klik
Ostatnio moje ulubione, cudownie dopasowane do stopy, wygodne, łatwo się je czyści i są po prostu piękne.

1. Herbata + melisa gotowana z sokiem malinowym, pomarańczą, żurawiną w przepięknym kubku od Agafdesign.

2. Kawa z kafetiery smakuje cudownie w jesienne poranki. Aromat, który się z rana unosi to najlepsza nagroda.

3. Ciepłe wełniane skarpety. Jesienne a później zimowe wieczory są w nich przytulniejsze.

4. Norah Jones, jej piosenki to moje wspomnienia, ze studiów, podróży, pogadanek z przyjaciółką. Ten ciepły głos, uspokajająca nuta wprawia mnie natychmiast w cudowny nastrój.

5. Kwiaty- wszelkie. Wazonowe, doniczkowe, takie które będą na wyciągnięcie ręki, kiedy zatęsknimy za wiosną.

6. Zupa z pieczonej dyni, z cukinią, z gruszką i tymiankiem na rosole. Dla mnie super, rozgrzewająca i aromatyczna na te jesienne wieczory.

1. Jesienią ciepły, przyjemny, duży koc to podstawa. Ten ze splotem ryżowym z H&M home spełnia wszystkie te warunki.

2 Ciepły szary sweter lub kardigan z dobrej jakości wełny merynosów lub z kaszmirem to klasyk pasujący do wszystkiego. Zara.

3. Pięknie pachnący, w sam raz na relaksującą kąpiel – olejek do kąpieli, stara mydlarnia.

4. Planer – idealny do zapisywania wszelkich notatek, planów, inspiracji, zawsze chętnie z niego korzystam.

5. Ten niepozorny kubeczek z uroczą grafiką muminków wprawia w dobry nastrój i mnie i dzieci. Muurla.

6. Świece, świeczki, świeczniki jesienny niezbędnik domowy. H&M home.

Mama, kobieta w męskim świecie- sukienki

Rzadko ubieram spodnie. Chyba że mam ciekawą bluzkę lub klasyczną koszulę. Za to sukienki darzę miłością szczególną. Czuję się w nich mega kobieco, a to przecież wystarczający powód.
Jesień to przede wszystkim różnorodność kolorystyczna ale i ubraniowo- dodatkowa. Pięknie prezentują się zarówno długie jak i krótkie sukienki. Do tego płaszcze, kurteczki, rajstopy, swetry i te wszystkie dodatki, coś wspaniałego. Nawet jak pada deszcz pięknie wyglądają kalosze z krótkimi sukienkami.
Ciężko mi się rozstać z letnim różem więc sentymentalnie jeszcze sięgam po ubrania i dodatki w tym kolorze, zwłaszcza moją ulubioną bluzę od MKTP . Zestawiam ten kolor jednak z ciemniejszymi akcentami.
Tej jesieni moja słabość do sukienek wygrała. Jesienna kolekcja By The Moon zauroczyła mnie materiałami, kolorami, wzorem. W ich sukienkach czuję się wyjątkowo, przez jakość materiału po wzór i kolorystykę. Jednym słowem trafili w mój gust totalnie. Kratki i paski to wzory ponadczasowe i bardzo uniwersalne. Pasują do wielu stylizacji, przede wszystkim jednak jako mama pracująca stawiam na wygodę i jakość. Tak, wygoda to drugie imię tej marki. Cena może trochę odstrasza, jednak wolę kupić dwie idealne w których czuję się świetnie niż 10 sezonowo- chwilowych.  Póki co chcę, żeby ta cudna, kolorowa jesień za szybko się nie skończyła…

BY THE MOON – squares dress BY THE MOON– stripes tube dress.
Bluza- MKTP
Mokasyny – AandPmocs