Zdjęcia z ostatniego miesiąca

Ostatni miesiąc to jesienne, nieco chłodniejsze dni, delikatne promienie słońca, zapach mokrej trawy o poranku, parzonej kawy, ciepłe skarpety wieczorem i wspólne chwile.

Każdy cieplejszy dzień wypełniony był długimi spacerami po łąkach, leśnych ścieżkach, naszych ulubionych, wydeptanych szlakach…. Chłopaki zbierali grzyby, więc na zimę jesteśmy przygotowani. A jak pachną suszone…o rety.

Powoli przestawiamy tryb, przygotowujemy się do prawdziwej jesieni, do krótszych dni i długaśnych wieczorów przy pachnących świecach i książkach. Ku mojej ogromnej uciesze dzieciaki idą spać wcześniej i więcej mamy czasu dla siebie. Do deszczu i szarówki za oknem też się przyzwyczajamy a kaloszy już nawet nie chowam.  W kuchni sezonowo, dynia, gruszki, pomarańcze, rozgrzewające zupy, pieczone bataty, tarty z jabłkami i orzechami włoskimi. Ogarnęła mnie tarto-mania, wymyślam więc co rusz i do kawy opcja idealna.

Jesień nadaje innych kolorów w naszym życiu.  Intuicyjnie wybieram szarości, beże, brązy, zielenie. Otulam się kocami i zmieniam kolory poszewek na poduszki. Zaopatruję chłopaków w ciepłe czapy a sobie owijam szyję długimi szalikami.  Chociaż czasem pogoda sprawia, że wcale nie chcę wystawiać nosa nawet na chwilę na zewnątrz, to jesień jest porą roku którą uwielbiam właśnie przez ten domowy, ciepły klimat. Domowa piekarnia, w której znajdują się „piec, kanalizacja, węgiel, klienci, ciężarówka do transportu chleba, krany i wiele, wiele innych…”

Herbata malinowa. 

3 myśli na temat “Zdjęcia z ostatniego miesiąca”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *